Słynny francuski writer Kidult, uderzył ostatnio w sklep Marc Jacobs, na Soho (Mercer Street) w Nowym Jorku. We wtorek nad ranem, pracownicy byli bardzo zaskoczeni, gdy na fasadzie sklepu ujrzeli różowy napis ''ART''.
Marc Jacobs, który korzysta z portali społecznościowych, umieścił na swoim Twitterze zdjęcie z podpisem ''Art by Art Jacobs''. Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź ze strony Kidulta pod tym zdjęciem: ''I did some ART?
Jacobs wykonał kolejny ruch, zaistniałe zamieszanie na twitterze i facebooku ze strony fanów, spowodowało, że postanowił opublikować zdjęcie koszulki. T-shirt z równie prostym wzorem, za jedyne 689 $ (jakieś 2,210 złotych) a z podpisem writera za 680 $ (9 dolców zniżki ośmieszające Kidulta). Koszulka jest autentyczna i już można ją kupić, w sklepie na Soho oraz sklepie internetowym.
Podsumowując zaistniałą sytuację, można odnieść wrażenie, że wandalizm zamienił się BRANDalizm. Zastanawiałem się również w co oni grają, wykluczając współprace, o którą podejrzewa ich świat sztuki. Taki mały incydent a jednak przyniósł jednemu i drugiemu jeszcze większego rozgłosu a co za tym idzie reklamy. Osobiście uważam, że Marc Jacobs wygrał, ponieważ jego odpowiedź jest sprytna i rzeczywiście bardziej pomysłowa od prowokacji Kidulta. Jednak należy mieć na uwadze francuza, ponieważ on takiej zagrywki nie przepuści.